Ludzie się zmieniają, tłumacząc to tym, że czasy sie zmieniają. Tego, że mijają dni i tygodnie podważyć się już nie da, wraz z wprowadzaniem rynkowych nowości, najnowszych trendów i określając odgórnie co w danym momencie wypada robić bądź nie każdy z nas na pewien, swój indywidualny sposób, nawet nie będąc otwartym na zmiany, podświadomie podporządkowuje i zmienia się. Tym samym tradycja staje przed trudnym zadaniem rywalizacji z tym, co modne. Dużej próbie poddawany zostaje model rodziny. A wszystko przez ślub. Wiele par zastanawia się nad wejściem w stały związek, często jednak w obawie przed trudnościami kierowania własną rodziną wybierają życie bez zobowiązań. Co ma to wspólnego ze zmianami w społeczeństwie? Jeszcze kilkadziesiąt lat temu losy dzieci zależały od ich rodziców. To oni wybierali im mężów i żony, a śluby często odbywały się już w kołyskach. Forma taka niewątpliwie krzywdziła dzieci, które jednak obecnie równie silnie odczuwają coraz to częstsze rozstania rodziców, żyjących “bez zobowiązań”. Jaki z tego morał? Warto kochać, warto powierzyć komuś swój los, równocześnie opiekując się jego losem, warto brać ślub!