Wzięcie ślubu nie jest prostą rzeczą. Pomijają całe zamieszanie wokół przygotowań ceremonii oraz przygotowanie samych nowożeńców pozostaje coś, czego chyba każdy w głębi duszy się boi- przesądy. Według niektórych najlepiej pobierać się w miesiącach, w których nazwach pojawia się literka ?r?. Ponadto szczęcie wróży się parą które związek małżeński zawierają w Boże Narodzenie, Wielkanoc  bądź w okresie karnawału. Bardzo mało chętnych do wzięcia ślubu  notuje się w listopadzie i maju oraz w okresach postu i adwentu. Co ciekawe mało kto odważa się  związać ze swoim partnerem  pierwszego dnia kwietnia czyli znany i popularny z żartów i wygłupów prima aprilis.  Zupełnie innymi prawami rządzą się natomiast wybory dnia ślubu. Większość z nim odbywa się bowiem w soboty. Jednak dzień tygodnia dobry jest prawie każdy. Prawie, ponieważ nie poleca się  nowożeńcom  poniedziałku ( od którego nie warto zaczynać- mało kto o tym wie, a przecież tyle rzeczy zaczyna się w poniedziałek) i piątku, bo jak wiemy ?piątek zły początek?.