W porównaniu z poprzednim stuleciem zaszły w sposobie w jaki żyjemy bardzo duże zmiany. Zmiany te dotyczą również tego jak bierzemy ślub. Jak zapewne większość osób pamięta, a jeśli nie pamięta to zapewne wie, kiedyś ślub nie był swego rodzaju czynnością na dwóch płaszczyznach. W związku z panującym w naszym kraju systemem politycznym dwie osoby pragnące spleść ze sobą swoje życiowe drogi musiały przejść drogę cywilną i drogę kościelną. Dwójka osób chcąca zawrzeć ślub musiała udać się do Urzędu Stanu Cywilnego, bądź lokalnego urzędu ( gmina) by swój związek unormować w kwestii prawnej. Potem przychodziła pora na kwestię duchową. Ta uroczystość odbywała się już w kościele, do którego najczęściej należała panna młoda. Obecnie biorąc ślub nie musimy udawać się do organów władzy państwowej, ponieważ wyznawany przez większość obywateli Polski Kościół Rzymsko-Katolicki unormował tę kwestię w podpisanym porozumieniu czyli tzw. konkordacie. Dzięki temu przyszłym małżonkom pozwolono wykreślić z listy spraw do zrobienia przed ślubem jeden punkt, który daje im jakże ważne kilkanaście godzin czasu więcej.